... słone łzy kapią na marmurową płytę. Prócz przyjaciół, nie ma już nikogo. Świat jest okrutny. Zabiera osoby, na których nam najbardziej zależy.
Patrzy na zdjęcie ukochanego, na napisy wyryte na nagrobku. Przypomina sobie jego uśmiech, jego szczęśliwą twarz.
Był dla niej jak narkotyk, był uzależnieniem. Kochała w nim wszystko.. włosy, uśmiech, oczy, głos, ciało, wszystko.
Nagle go zabrakło, a bez niego nic nie ma sensu.
Siedziała na ławce, płakała. Obiecała sobie, że kiedyś się spotkają, a wtedy ich miłość będzie trwała wiecznie...
'Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.'
; (
OdpowiedzUsuń